logo przewodnik sudecki
logo horsky

Przewodnik Sudecki

Pilot Wycieczek

Damian Sadowski

tel. +48 661692613

logo małe

Sudety Zachodnie

 

Sudety Zachodnie

 

 * Sztolnia Dziedziczna Helena (Helener) *

 

* Sztolnia Helena *

Pasmo: Rudawy Janowickie

⚠️ Obiekt bardzo niebezpieczny! Zwiedzanie obiektu na własną rękę grozi wypadkiem!

🟢 Powstanie sztolni Helena (Helener) wiąże się z utworzeniem w 1747 r., w okolicy dzisiejszych Ciechanowic, nowego gwarectwa kierowanego przez barona Schweinitza. Utworzenie odrębnego urzędu górniczego, doprowadziło do uniezależnienia od zarządu górniczego w Miedziance. Wzrosło wówczas znaczenie samych Ciechanowic (Rudelstadt), które w 1754 r. otrzymały prawa wolnego miasta górniczego. Prace górnicze rozpoczęto na tzw. polu wschodnim. Powstały tu wówczas cztery kopalnie Adler, Fröhlicher Anblick, Elizabeth Christiane i Gute Nachbarschaft, zatrudniające ok. 40 górników. W Ciechanowicach powstaje również osiedle górnicze. W 1747 r. zostaje rozpoczęta praca nad drążeniem sztolni Helena.

Ze względu na nierentowność kopalń, następuje ich powolne wygaszanie. W konsekwencji tego, w 1771 r. gwarectwo zostało zlikwidowane, a dobra zlicytowane. Kolejnym zarządcą kopalń w Ciechanowicach został Christian Melchior Preller, który w 1776 r. otrzymał koncesję. Prace górnicze prowadzono wówczas głównie w kopalni Golden Sone (dawniej Adler) oraz uruchomiono szyb Friederike Juliane, w którym eksploatowano rudy srebra. Koncesja obejmowała również prace eksploatacyjne w sztolni Helena, budowę nowej płuczkowni rudy i huty arszeniku.

W 1781 r. gwarectwo przejmuje kupiec jeleniogórski Hahna, który zarządzanie kopalniami przekazuje Friedrichowi Wilhelmowi von Reden, ówczesnemu dyrektorowi Wyższego Urzędu Górniczego we Wrocławiu. Hanah uzyskuje kolejną koncesję górniczą związaną ze sztolnią Helana, kopalnią Goldene Sonne oraz Fröhlicher Anblick. Zostają również wybite kolejne szyby: Ferdinans Andenken, Henriette, Neu Friedrich, Charlotte, Elizabeth Christine i Entenphul. Prowadzone w tym okresie prace górnicze z biegiem czasu nie przynosiły spodziewanych rezultatów, spowodowało to po raz kolejny, na początku XIX w. stopniowe wygaszanie prac górniczych. Ostatecznie wydobycie w gwarectwie Ciechanowice wstrzymano w 1849 r.  

W 1854 r. powołano do życia nowe gwarectwo Consolidierte Kupferberger Erzbergwerke, które połączyło 11 dawnych kopalń w okolicach Ciechanowic i Miedzianki. Prowadzano wówczas głównie  prace górnicze w szybie Neu Adler, związane z rudami miedzi, licząc jednak na osiągniecie złóż srebronośnych w dawnej kopalni Friederike Juliane. Prace w tym okresie prowadzone były również w szybie Helena.

W 1868 r. doszło w jednej z kopalń do katastrofy górniczej. W jednym z szybów doszło do wybuchu nitrogliceryny. Eksplozja zniszczyła zamontowaną tu w 1854 r. maszynę parową oraz budynek nadszybia. Na w skutek tego zdarzenia początkowo wstrzymano prace górnicze (prowadząc je jedynie okresowo), a w 1898 r. ostatecznie rozwiązując gwarectwo.

W latach 1902 – 1925 istniało tu przedsiębiorstwo Boberthaler Erzbergwerk, którego działalność skupiała się raczej na działaniach poszukiwawczych rud niż eksploatacyjnych.

Ostatnim okresem wydobywczym w rejonie Miedzianki i Ciechanowic jest działalność górnicza związana z rudami uranu. Przypada ona na lata 1948–1955. Oficjalnie powstała tu kopalnia Miedzianka, mająca na celu dokumentację zasobów rud miedzi i żelaza. W rzeczywistości jednak od 1952 r. stanowiła ona II rejon Zakładów Przemysłowych R-1 z Kowar, które poszukiwały  i eksploatowały rudy uranu. Prace górnicze prowadzone były przede wszystkim na polu zachodnim, co nie oznacza prac poszukiwawczych czy wydobywczych na innych polach, w tym wschodnim.

Poza krótkim okresem związanym z wydobyciem rud uranu, głownie eksploatowano tu miedź i srebro, a w złożach miedzi okresowo pozyskiwano także (jako kopaliny towarzyszące) rudy arsenu i żelaza. Szacuje się, że łączna ilość rud wydobytych w rejonie Miedzianki i Ciechanowic wynosiła ok  80000–100000 t, co pozwoliło na uzyskanie ok 2300 t miedzi (zawartość miedzi w złożu wahała się od 0,1% do 3,5 %), 200 t związków arsenu i 800 kg srebra.

Obszar pól górniczych Miedzianki jak i Ciechanowic położony jest w jednym z najciekawszych rejonów Suderów pod kątem geologicznym. Stykają się tu trzy jednostki strukturalne. Od zachodu mamy granitowy masyw Karkonoszy, a od wschodu metamorfik Rudaw Janowickich, a od północy metamorfik kaczawski, który dodatkowo oddzielony jest od pozostałych dwóch jednostek strefą uskoku śródsudeckiego, stanowiącego najważniejszą dyslokację w obrębie Sudetów.

Wylot sztolni Helena położony jest na lewym brzegu rzeki Bóbr, nieopodal miejscowości Ciechanowice. Dominującą skałą w tym obszarze są metabazyty, czyli skały metamorficzne powstałe w wyniku przeobrażenia zasadowych  skał magmowych (bazytów). Tworzą one teksturę smużystą, czyli koncentracje mineralne występują tu w formie rozmytych, nieostrych i obocznie wyklinowujących się, równoległych lamin (cienkich, najczęściej kilkumilimetrowych warstewek).

Drążenie sztolni rozpoczęto w 1747 r. Prace prowadzone były tu zapewne zarówno techniką ręcznego urabiania skał, jaki i metodą odstrzału, przy użyciu niewielkiej ilości czarnego prochu. Według niektórych źródeł, w połowie XIX w. jej długość dochodziła już do ok 2400 m. Sztolnia pełniła rolę nie tylko wydobywczą ale przed wszystkim odwadniającą niemalże cały obszar eksploatacyjny pola wschodniego. W dawnym górnictwie taką sztolnię nazywano dziedziczną. Sztolnia dziedziczna miała zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania całego zakładu górniczego. Do jej utrzymania zobowiązani byli wszyscy współwłaściciele kopalni (gwarkowie). Obowiązek ten był niezbywalny i przechodził na nowego właściciela stąd wywodzi się nazwa „sztolnia dziedziczna.

Podczas prac poszukiwawczych związanych z uranem, w sztolni Helena prowadzono również prace górnicze. Nie do końca wiadomo czy ich zakres sprowadzał się jedynie do poszukiwań czy również prac wydobywczych.  

 Obecnie sztolnia dziedziczna Helena dostępna jest jedynie w niewielkim fragmencie. Dawniej będąc sztolnią odwadniającą, zapewne łączyła się z licznymi chodnikami górniczymi i szybami w polu wschodnim, w związku z powyższym całość mogła liczyć kilka kilometrów. Dawny wlot do sztolni, znajdujący się tuż nad rzeką Bóbr, jest zamknięty betonową tamą. Poniżej tamy znajdują się rury odwadniające. W tamie wybite jest niewielkie okienko, przez które wyraźnie widoczny jest zawał. W latach pięćdziesiątych XX w. podczas prac górniczych, powyżej wybito nowy wlot do sztolni, omijając wcześniej wspomniany zawał. Wlot jak i początkowe fragmenty sztolni otrzymały betonowo – ceglane obudowy. Dodatkowo, zapewne w tym samym okresie, sztolnia otrzymała wewnątrz kilkanaście betonowych tam uniemożliwiających przejście. Tamy zostały tak zbudowane aby nie ograniczyć odpływu wody. Nawet przy zatrzymaniu wody u podnóża tamy, po jej spiętrzeniu, mogła wypłynąć górą. Nie wiadomo jaki był cel zabezpieczenia sztolni w taki sposób. Być może tamy miały rolę zabezpieczenia ociosów przed zawałem, związanym z przechodzącą powyżej linią kolejową?       

Eksplorując sztolnię obecnie, zobaczyć można, że część z obudów mocno została nadszarpnięta zębem casu. W pewnym fragmencie jedna z obudów została rozerwana i przesunięta od ociosu. Tamy zostały częściowo rozkute, co umożliwia przejście. Jednak jest to dość uciążliwe, ponieważ otwory są małe, a spągiem płynie sporo wody. Po przejściu odcinka z obudowami, dostępny jest jeszcze krótki odcinek pierwotnej sztolni. W tym miejscu również odchodzi boczny chodnik. Niestety sztolnia jak i chodnik po kilkunastu metrach kończy się zawałem. W zawale sztolni są ślady prowadzonych tu niedawno prac próbujących udrożnić ją. Z rumoszu skalnego powstałego podczas zawału, w ogromnych ilościach wypływa woda, co świadczyć może o tym że sztolnia dziedziczna dalej odwadnia obszar górniczy pola wschodniego. Na przniesionym tu niedawno drewnie jak i ścianach ociosów można spotkać pięknie rosnące grzyby. Między innymi najprawdopodobniej zobaczyć można tu któryś z gatunków Czernidłaka. Ciekawostką są również fragmenty grzybów, które w świetle ultrafioletowym wykazuje luminescencję.

W sztolni nie ma podwyższonego promieniowania. Dokonując pomiaru przy skałach, najwyższy zmierzony poziom wynosił do 0,56 μSv na godzinę.

Karpnickie Stawy

© 2023 Damian Sadowski         Używam plików cookie!

logo małe