Sztolnia kolumnowa to mało znany obiekt górniczy w Rudawach Janowickich. Sztolnia powstała najprawdopodobniej w XVIII w., dla potrzeb rozwijającego się w regionie przemysłu szklarskiego oraz ceramicznego. Wydobywano tu ręcznie pegmatyty czyli rodzaj skał magmowych. W literaturze niestety nie ma żadnych opisów tego miejsca.
W wskutek ręcznie wydobywanych skał powstała niezwykła kopalnia. Zastosowano tu jako podpory stropu wyrobiska, kolumny skalne. Są to pozostawione fragmenty naturalnych skał w kształcie kolumn o różnej grubości i kształcie, pomiędzy którymi prowadzono wydobycie.
Wlot sztolni usytułowany jest na wysokości ok 500 m n.p.m. i jest w większości zasypany. Aby dostać się do środka trzeba przecisnąć się przez niewielkie okno o wysokości ok 40 cm! Wlot jest również bardzo niebezpieczny, bardzo mocno niestabilny i cały czas dochodzi tu do obrywów skał!
Kilka metrów od wejścia jest kolejny zawał, po przejściu którego nie ma już utrudnień w poruszaniu się po sztolni. Wewnątrz znajduje się kilak komór wydobywczych. W pierwszej z nich spotkamy tylko jedną kolumnę, która mocno się kruszy. W głębi dostrzec można również zabezpieczony zawał, prowadzący w głąb kolejnego chodnika. Aby dotrzeć do głównej potężnej sali wydobywczej, mijamy pierwszą z prawej strony i po kilkunastu metrach dochodzimy do głównego wyrobiska. Po drodze mijamy kolejny krótki chodnik odchodzący w lewą stronę. Główna komora wydobywcza ma nieregularny kształt, różną wysokość oraz różnicę wzniesień. Opadając w dół zakończona jest powstałym tu stawikiem z krystalicznie czysta wodą. Kolumny, będące podporami stropu tworzą tu skalny labirynt.